Sto wysłanych CV, piętnaście zaproszeń na rozmowę. Tak wygląda szukanie pracy w Niemczech według badania, które latem 2025 roku przeprowadził Stepstone wśród ponad 4 tysięcy pracujących (Stepstone, „Hiring Efficiency”, 2025). Ponad połowa ankietowanych przyznała, że po wysłaniu zgłoszenia nie dostała od firmy żadnej odpowiedzi.
W Wielkiej Brytanii jest podobnie. 81% kandydatów z Wysp i z Irlandii usłyszało już odmowę, nie rozmawiając z nikim z firmy, a 47% nie dostało odpowiedzi nawet po rozmowie kwalifikacyjnej (Greenhouse, „Future of Hiring Report”, 2026). W Polsce brak odpowiedzi od pracodawcy zna 92% kandydatów, a w prawie trzech na cztery takie przypadki cisza zapada zaraz po wysłaniu CV (Jooble, wrzesień 2026).
Cisza po wysłaniu CV przestała być wyjątkiem. Stała się standardem europejskiego rynku pracy. Coraz częściej słychać też, kto za nią stoi. Sztuczna inteligencja, która czyta zgłoszenia szybciej niż człowiek i odrzuca je, zanim ktokolwiek je zobaczy.
Kto naprawdę czyta Twoje CV
Zacznijmy od rzeczy najprostszej, czyli od liczby zgłoszeń. Rekruterzy ankietowani przez Stepstone uznają za dopasowane do ogłoszenia mniej więcej cztery zgłoszenia na dziesięć (Stepstone, „Hiring Efficiency”, 2025). Reszta trafia do nich, bo ktoś kliknął „aplikuj”, nie czytając wymagań.
Paradoksalnie tę lawinę napędza dziś AI, tyle że po drugiej stronie biurka. 38% brytyjskich kandydatów przyznaje, że w ostatnim roku korzystało z AI, żeby wysłać więcej aplikacji (Greenhouse, 2026). Im łatwiej wysłać CV, tym więcej ich przychodzi. Im więcej przychodzi, tym mniej osób dostaje odpowiedź.
Drugi powód jest bardziej przyziemny. Miejsce zostało już obsadzone. W pracy tymczasowej i sezonowej rekrutacja potrafi trwać dwa, trzy dni. Kto wyśle CV czwartego dnia, może już niczego nie usłyszeć.
Trzeci powód to ogłoszenia, za którymi nie stoi żadne stanowisko. W Wielkiej Brytanii co czwarty pracujący uważa, że przynajmniej raz aplikował do takiej „pracy widmo” (Employment Hero, 2026). Firmy publikują je czasem po to, żeby zbudować bazę kandydatów na zapas.
Czwarty powód zna każdy, kto szuka pracy fizycznej. Rekruter dzwonił. Z nieznanego numeru, w środku zmiany, a poczta głosowa była wyłączona. W agencjach pracy tymczasowej, także w ATERIMA WORK, większość rekrutacji odbywa się właśnie przez telefon. Jeśli rekruter kilka razy się nie dodzwoni, zwykle sięga po kolejną osobę z listy.
I wreszcie powód, na który nie masz żadnego wpływu. Firma po prostu nie odpowiada nikomu. Do Sejmu trafiła petycja, żeby pracodawcy musieli informować kandydatów o wyniku rekrutacji w ciągu 14 dni od rozmowy (HRstandard.pl, wrzesień 2026). Na razie takiego obowiązku nie ma.
![[WORK] grafika newsletter (3).png](https://multicdn.aterima.pl/uploads/WORK_grafika_newsletter_3_7b61483aca.png)
Czy maszyna może powiedzieć „nie”
W sieci od lat krąży liczba, według której 75% CV odrzuca automat, zanim przeczyta je człowiek. Nikt nie potrafi wskazać jej źródła. Gdy serwis Enhancv zapytał o to 25 rekruterów z USA, 23 odpowiedziało, że ich system nie odrzuca zgłoszeń sam, ani za wygląd, ani za treść (Enhancv, 2025).
Większość firm korzysta z systemów ATS (Applicant Tracking System). To program, który zbiera zgłoszenia z różnych portali w jednym miejscu i pozwala je przeszukiwać. Bliżej mu do skrzynki mailowej z dobrą wyszukiwarką niż do robota, który ocenia ludzi. Kłopot w tym, że wyszukiwarka znajduje tylko to, czego się w niej szuka. Jeśli rekruter wpisze „wózek widłowy”, a w Twoim CV jest „obsługa sprzętu magazynowego”, nikt Cię nie odrzuci. Po prostu nikt Cię nie znajdzie.
To jednak nie znaczy, że automat nikogo nie skreśla. Najlepiej opisali to badacze z Harvard Business School, którzy razem z firmą Accenture przepytali ponad 2 tysiące menedżerów w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech. 88% przyznało, że ich systemy odrzucają wykwalifikowanych kandydatów na stanowiska specjalistyczne tylko dlatego, że nie pasują dokładnie do opisu stanowiska. Przy stanowiskach wymagających średnich kwalifikacji ten odsetek rósł do 94%. Prawie połowa firm automatycznie odrzucała tam każdego, kto miał w życiorysie przerwę w pracy dłuższą niż pół roku (Harvard Business School i Accenture, „Hidden Workers: Untapped Talent”, 2021).
Maszyna rzadko decyduje więc sama. Robi za to dokładnie to, co ustawił jej człowiek, i robi to bez wyjątków. Pytanie w formularzu „Czy możesz pracować w weekendy?” z odpowiedzią „nie” potrafi zamknąć drogę do rozmowy, zanim ktokolwiek otworzy Twoje CV.
Bywa też gorzej. W 2018 roku Amazon wycofał eksperymentalne narzędzie do oceny kandydatów, bo okazało się, że gorzej ocenia kobiety (Reuters, 2018). Brytyjski urząd ochrony danych osobowych ICO sprawdził kilku dostawców narzędzi AI do rekrutacji. Znalazł systemy, które pozwalały odfiltrować kandydatów według cech chronionych prawem, i takie, które zgadywały płeć i pochodzenie etniczne na podstawie imienia i nazwiska. Firmy dostały prawie 300 zaleceń (ICO, listopad 2024).
W Polsce kandydat zwykle nie dowie się nawet, czy firma korzysta z AI w rekrutacji. Zasady jej używania komunikuje kandydatom zaledwie 7% firm (Pracuj.pl, 2026).
Co mówi prawo
Masz po swojej stronie trzy przepisy.
RODO w art. 22 co do zasady daje Ci prawo, by nie podlegać decyzji opartej wyłącznie na automatycznym przetwarzaniu danych, jeśli istotnie na Ciebie wpływa. Jeśli podejrzewasz, że odrzucił Cię program, możesz zapytać firmę, jak zapadła decyzja, i poprosić, by Twoje zgłoszenie obejrzał człowiek.
Unijny akt o sztucznej inteligencji (AI Act) uznaje systemy AI używane w rekrutacji za systemy wysokiego ryzyka. Firmy, które z nich korzystają, będą musiały między innymi zapewnić nadzór człowieka. Te obowiązki zaczną jednak działać dopiero 2 grudnia 2027 roku, bo Unia przesunęła ich termin (rozporządzenie UE 2026/1744).
Od 24 grudnia 2025 roku pracodawca musi podać Ci wynagrodzenie albo widełki w ogłoszeniu lub przed rozmową. Nie może też pytać, ile zarabiasz teraz albo ile zarabiałeś wcześniej (Kodeks pracy, art. 18³ca i 22¹).
Drobiazgi, które kosztują pracę
W pracy fizycznej o wyniku rekrutacji rzadko przesądza algorytm. Częściej drobiazgi.
Nieaktualny numer telefonu w CV sprzed dwóch lat. Jedno CV wysłane na magazyn, na kasę i do biura, w którym rekruter szukający kasjera nie znajdzie słowa „kasa”. Brak informacji o tym, kiedy możesz pracować, choć w pracy zmianowej to pierwsze pytanie. Uprawnienia UDT, prawo jazdy czy badania sanepidowskie, których nikt nie wpisał, bo przecież to oczywiste. Które z nich są dziś najbardziej poszukiwane, opisaliśmy w tekście o umiejętnościach w pracach sezonowych i dorywczych.
Do tego przerwa w życiorysie bez słowa wyjaśnienia, czyli dokładnie to, co według badaczy z Harvardu najczęściej uruchamia automatyczne filtry. I plik, którego nie da się przeczytać, bo jest zdjęciem kartki zrobionym telefonem.
Osobna sprawa to nadmiar danych. PESEL, adres zameldowania czy numer dowodu nie są w CV potrzebne. Na etapie rekrutacji pracodawca może żądać tylko imienia i nazwiska, daty urodzenia, danych kontaktowych, wykształcenia, kwalifikacji i przebiegu zatrudnienia (Kodeks pracy, art. 22¹). Prośba o więcej już na starcie to jeden z sygnałów ostrzegawczych, o których pisaliśmy w tekście o pracy na produkcji.
Jak przejść przez sito?
Dobra wiadomość jest taka, że większość tych problemów da się naprawić w kwadrans.
Zacznij od góry CV. Pierwsze, co powinien zobaczyć rekruter, to stanowisko, uprawnienia, dyspozycyjność i miejscowość. Według badania, które przytaczaliśmy w tekście Nowy rok, nowe CV, ponad połowa rekruterów poświęca jednemu dokumentowi najwyżej 30 sekund.
Potem przepisz słowa z ogłoszenia. Jeśli pracodawca szuka osoby do „kompletacji zamówień”, nie pisz o „zbieraniu towaru”. Jeśli pracowałeś na magazynie, wpisz nazwy sprzętu i systemów, z których korzystałeś. Skaner, system WMS, wózek boczny. Jak wygląda słownik tej branży, sprawdzisz w naszym przewodniku po pracy na magazynie. A jakich umiejętności pracodawcy szukają w pracy sezonowej, przeczytasz w tekście Chcesz dorobić lub zmienić branżę?
Masz przerwę w pracy? Wyjaśnij ją jednym zdaniem. Opieka nad dzieckiem, choroba, wyjazd. Pusta luka budzi więcej pytań niż jej powód.
Zapisz CV jako PDF z prawdziwym tekstem, a nie jako zdjęcie. A jeśli pisałeś je z pomocą AI, przeczytaj każde zdanie. Z AI przy szukaniu pracy korzystało już 48% kandydatów w Polsce, a 57% rekruterów akceptuje AI przy tworzeniu CV (Pracuj.pl, 2026). Problemem nie jest samo narzędzie, tylko uprawnienia, które dopisało za Ciebie.
W formularzach odpowiadaj precyzyjnie. Jeśli możesz pracować w soboty, ale nie w niedziele, napisz to w uwagach. Samo „nie” przy pytaniu o weekendy może zamknąć Ci drogę także tam, gdzie chodziło tylko o soboty.
I najważniejsze. Przez kilka dni po wysłaniu CV odbieraj telefony z nieznanych numerów. Włącz pocztę głosową, sprawdzaj SMS-y i folder spam. Aplikuj szybko, bo ponad połowa rekruterów przegląda zgłoszenia w kolejności, w jakiej przychodzą (Enhancv, 2025).
Zadzwoń. Naprawdę
Czy wypada przypomnieć się rekruterowi? Wypada. Kandydaci wręcz tego potrzebują. 62% Niemców szukających pracy chciałoby móc na bieżąco sprawdzać status swojego zgłoszenia (Stepstone, „Hiring Efficiency”, 2025). Skoro firmy rzadko to umożliwiają, trzeba zapytać samemu.
W ATERIMA WORK większość rekrutacji prowadzimy przez telefon i zachęcamy, żebyś dzwonił do nas Ty. W pracy tymczasowej to najszybsza droga. Jedna rozmowa wyjaśni więcej niż trzy wysłane formularze. Dowiesz się, czy rekrutacja jest jeszcze otwarta, czego dokładnie szuka pracodawca i czy Twoja dyspozycyjność do niego pasuje.
Kiedy dzwonić? Przy ogłoszeniach „od zaraz” nawet tego samego dnia, w którym wysyłasz CV. W pozostałej pracy tymczasowej i sezonowej po dwóch, trzech dniach roboczych. Przy pracy na stałe po mniej więcej tygodniu. Jeśli po rozmowie usłyszałeś termin decyzji, odczekaj do niego i jeszcze jeden dzień.
Co powiedzieć? Wystarczą trzy zdania. Przedstaw się, powiedz, na które ogłoszenie aplikowałeś, i dodaj to, co najważniejsze. Na przykład tak:
"Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski. 20 października wysłałem CV na stanowisko magazyniera w Kowalach. Mogę zacząć od zaraz, pracować na dwie zmiany i mam uprawnienia UDT. Czy rekrutacja jest jeszcze otwarta?"
Jeśli wolisz pisać, ta sama treść sprawdzi się w SMS-ie albo w mailu. Unikaj tylko dzwonienia codziennie, pretensji i wysyłania tego samego CV pięć razy na różne adresy.
Cisza nie zawsze znaczy „nie”
Brak odpowiedzi rzadko jest wyrokiem. Częściej znaczy, że ktoś Cię nie znalazł, nie dodzwonił się albo nie zdążył. Na większość z tych rzeczy masz wpływ. A na jedną masz go od razu, bo możesz podnieść słuchawkę.
Aktualne oferty pracy w Polsce i za granicą znajdziesz na stronie praca.aterima-work.pl. Wysłałeś nam CV i czekasz? Zadzwoń pod numer +48 12 341 18 11 albo napisz na praca@aterima-work.pl. Możesz też zapisać się na powiadomienia o nowych ofertach i aplikować jako jeden z pierwszych.
Szukasz pracy na najbliższe tygodnie? Sprawdź, gdzie przed świętami jest najwięcej ofert pracy tymczasowej. Zastanawiasz się, czy szukać w Polsce, czy za granicą? Przeczytaj, jak znaleźć dobrą pracę w Polsce w 2026 roku. A kiedy już odbierzesz telefon z zaproszeniem, przyda Ci się poradnik o tym, jak odnaleźć się w nowym miejscu pracy.
![[WORK] grafika newsletter.png](https://multicdn.aterima.pl/uploads/WORK_grafika_newsletter_fe523b0cfa.png)