Tak co roku wygląda ostatni kwartał. Firmy mają więcej zamówień, niż jest w stanie obsłużyć stały zespół, i na kilka tygodni szukają dodatkowych ludzi. Dla Ciebie to dobry moment, żeby dorobić przed świętami, sprawdzić nową branżę albo po prostu szybko wejść do pracy.


W tym tekście znajdziesz konkrety. Kiedy firmy rekrutują, gdzie jest najwięcej ofert i co przygotować, żeby zacząć w ciągu kilku dni.


Dlaczego przed świętami firmy potrzebują więcej ludzi?


Powód jest prosty. Wszyscy kupujemy w tym samym czasie.


Skalę dobrze pokazuje ostatni kwartał 2025 roku. Sam InPost doręczył wtedy w Polsce ponad 220 milionów paczek, czyli średnio prawie 2,4 miliona dziennie. A w najgorętszym dniu sezonu cała grupa obsłużyła w Europie ponad 15 milionów przesyłek w ciągu doby (dane Grupy InPost za 2025 rok). Branża kurierska szacuje, że w czwartym kwartale przesyłek jest nawet o 25% więcej niż w miesiącach wakacyjnych (analiza GlobKurier, 2025). Żaden magazyn nie utrzymuje przez cały rok załogi policzonej pod taki szczyt. Dlatego jesienią firmy sięgają po pracowników tymczasowych.


Sezon ma też swój kalendarz i warto go znać, zanim wyślesz CV.

  • Październik i początek listopada. Firmy kompletują zespoły. To najlepszy czas na aplikowanie, bo wdrożenie odbywa się jeszcze na spokojnie.
  • 27 listopada, Black Friday. Od tego tygodnia magazyny i sortownie pracują na najwyższych obrotach.
  • 6, 13 i 20 grudnia. Trzy niedziele handlowe z rzędu. Sklepy potrzebują ludzi do kas i na salę sprzedaży.
  • Styczeń. Wracają zwroty. Po Nowym Roku potrafią stanowić od 30 do 40% tego, co przechodzi przez firmy kurierskie (szacunek GlobKurier). Dlatego część umów wcale nie kończy się w Wigilię.


O tym samym sezonie pisaliśmy rok temu w tekście Praca na koniec roku: gdzie jest największe zapotrzebowanie?. Znajdziesz tam szerszy przegląd, także opiekę nad seniorami i budownictwo. Dziś skupiamy się na tym, co przed świętami rośnie najmocniej.

Gdzie pojawia się najwięcej ofert pracy tymczasowej


W tekście o tym, jakie branże najczęściej oferują pracę tymczasową, opisywaliśmy trójkę, która szuka ludzi najczęściej. To produkcja, logistyka i handel. Przed świętami kolejność się zmienia i na pierwszy plan wychodzi logistyka.


Magazyn i logistyka


Tu ofert jest najwięcej. Większość stanowisk nie wymaga doświadczenia, bo wszystkiego nauczysz się na miejscu.
 

StanowiskoCo robiszCo pomaga na start
Kompletacja zamówieńZe skanerem zbierasz produkty z regałów według listyDokładność i dobra kondycja
PakowanieZabezpieczasz towar, pakujesz i oklejasz paczkiSprawne ręce i tempo
SortowanieRozdzielasz paczki na kierunki i trasyKoncentracja, praca na zmiany
Załadunek i rozładunekPrzyjmujesz dostawy i ładujesz samochodySiła, mile widziane uprawnienia UDT

Jedno warto wiedzieć od razu. To praca w ruchu. W naszym przewodniku po pracy na magazynie policzyliśmy, że magazynier robi około 15 tysięcy kroków dziennie, a organizm przyzwyczaja się do tego przez pierwszy tydzień lub dwa. Stawki w pracy sezonowej na magazynie to w 2026 roku od 32 do 45 zł brutto za godzinę.


Jak to wygląda w praktyce? W naszych ofertach z początku października jest między innymi sortowanie paczek we Wrocławiu, kompletacja i załadunek w magazynie kosmetyków pod Łodzią oraz praca z wózkiem widłowym w Sosnowcu za 40 zł brutto za godzinę. Część z nich można wziąć dorywczo, część na stałe.

Produkcja


Na produkcji szukamy teraz ludzi między innymi do zakładów wytwarzających opakowania na Śląsku, elektronikę pod Krakowem, meble w Skawinie i szyby na Podkarpaciu. Opakowania to zresztą branża, która przed świętami ma pełne ręce roboty, bo każdą paczkę trzeba w coś zapakować. Najczęściej chodzi o pakowanie, obsługę maszyn, pracę przy linii i kontrolę jakości. Praca jest stojąca i zmianowa, choć zdarzają się oferty z wolnymi weekendami. Więcej o tym, jak to wygląda od środka, przeczytasz w tekście o plusach i minusach pracy na produkcji.


Handel i wsparcie sprzedaży


Sklepy szukają ludzi do kas i do wykładania towaru, a pod koniec roku dochodzą jeszcze nocne inwentaryzacje. To dobra opcja, jeśli wolisz kontakt z ludźmi od pracy na hali. U nas to teraz głównie markety budowlane, na przykład obsługa kasy w Łodzi za 35 zł brutto za godzinę, oraz inwentaryzacje w Warszawie, Łodzi i Siedlcach.


A nocne zmiany?


W szczycie wiele magazynów pracuje całą dobę. Za każdą godzinę przepracowaną w nocy dostajesz dodatek, czyli co najmniej 20% stawki godzinowej wynikającej z płacy minimalnej. W listopadzie i grudniu 2026 roku to około 6 zł za godzinę. Zanim się zdecydujesz, zajrzyj do naszego poradnika o tym, jak dbać o sen przy pracy na nocki.

Ile można zarobić przez sezon?


Policzmy to na przykładzie. Najniższa stawka godzinowa w 2026 roku to 31,40 zł brutto (rozporządzenie Rady Ministrów), a oferty sezonowe zaczynają się zwykle trochę wyżej.


Jeśli pracujesz na pełnych zmianach za 35 zł brutto za godzinę, w miesiącu, który ma 160 godzin roboczych, wychodzi 5600 zł brutto. Listopad i grudzień 2026 mają właśnie po 160 godzin.


Jeśli dorabiasz tylko w weekendy, dwie ośmiogodzinne zmiany w tej samej stawce dają 560 zł brutto za weekend. Między połową listopada a świętami jest sześć weekendów, czyli razem 3360 zł brutto.


Do tego dochodzą dodatki za noce, a w części firm także premie za frekwencję. I jeszcze jedno. Od 1 stycznia 2027 roku minimalna stawka godzinowa rośnie do 32,30 zł, więc jeśli zostaniesz na styczniowe zwroty, najniższe stawki pójdą w górę.

Gdzie szukać samych ogłoszeń?


Najprościej zacząć od stron agencji zatrudnienia. Agencja ma podpisane umowy z firmami, więc wie, gdzie i od kiedy potrzeba ludzi, a Ty dostajesz umowę i jedną osobę do kontaktu.


Co ciekawe, mało kto tak robi. Z Barometru Rynku Pracy 2026 wynika, że z portali ogłoszeniowych korzysta ponad połowa szukających pracy, z poleceń znajomych co trzeci, a z agencji zatrudnienia tylko co dziesiąty (badanie z lutego i marca 2026). Tam, gdzie zagląda mniej kandydatów, zwykle szybciej dostaniesz odpowiedź.


Jest też druga dobra wiadomość. W pracy fizycznej szuka się krótko. W badaniu Pracuj.pl co piąty pracownik fizyczny znalazł nowe zajęcie w niecały miesiąc, a połowa w ciągu dwóch (badanie Pracuj.pl, lipiec 2025). Przed świętami firmom zależy na czasie jeszcze bardziej niż zwykle.


Zanim wyślesz zgłoszenie, sprawdź dwie rzeczy. Po pierwsze, czy agencja jest wpisana do Krajowego Rejestru Agencji Zatrudnienia. Po drugie, czy nikt nie żąda od Ciebie pieniędzy za znalezienie pracy. Legalna agencja nie pobiera opłat od kandydatów.


Uważaj też na ogłoszenia bez stawki, bez miejsca pracy i z hasłem „zarobki adekwatne do doświadczenia”. Listę takich sygnałów ostrzegawczych opisaliśmy w tekście o pracy na produkcji, który linkujemy wyżej.

Dla kogo praca tymczasowa pod koniec roku to dobre rozwiązanie


Dla większej liczby osób, niż mogłoby się wydawać.


Studiujesz. Jeśli masz mniej niż 26 lat i status studenta, na umowie zlecenia nie płacisz ani składek, ani podatku. Kwota brutto z ogłoszenia to kwota, która trafia na Twoje konto. A zmiany da się zwykle ułożyć pod plan zajęć.


Masz etat i chcesz dorobić. Weekendowe zmiany na magazynie albo trzy grudniowe niedziele handlowe w sklepie to kilka dodatkowych wypłat bez rezygnowania z głównej pracy.


Myślisz o zmianie branży. Kilka tygodni na hali powie Ci więcej niż dziesięć opisów stanowisk. Zdarza się też, że sezon kończy się propozycją na dłużej. W tekście Chcesz dorobić lub zmienić branżę? opisaliśmy studenta z Bochni, który zaczynał jako magazynier, a dziś jest liderem zmiany.


Wracasz na rynek pracy. Po przerwie, po pięćdziesiątce albo na emeryturze. W pracy sezonowej bardziej niż życiorys liczy się to, czy można na Tobie polegać.
 

Uczciwie trzeba też powiedzieć, dla kogo to nie jest. Jeśli nie możesz pracować na stojąco lub w ruchu przez całą zmianę, magazyn i produkcja będą męczące. Wtedy lepiej szukać w handlu.


Warto wiedzieć jeszcze jedno. Na umowie o pracę tymczasową masz prawo do urlopu. To dwa dni za każdy przepracowany miesiąc, a jeśli ich nie wykorzystasz, dostaniesz ekwiwalent. Szczegóły znajdziesz w tekście Co warto wiedzieć o urlopie w pracy tymczasowej.

Jaką umowę dostaniesz?


W pracy sezonowej spotkasz dwie umowy i warto wiedzieć, czym się różnią, zanim cokolwiek podpiszesz.


Umowa o pracę tymczasową działa podobnie jak zwykły etat. Masz opłacone składki, prawo do zwolnienia lekarskiego i urlop, o którym pisaliśmy wyżej.

Umowa zlecenia daje więcej swobody w układaniu godzin i jest najkorzystniejsza dla studentów, ale nie daje automatycznie prawa do urlopu.


Żadna z nich nie jest lepsza dla wszystkich. Jeśli chcesz przepracować cały sezon na pełnych zmianach, wygodniejsza będzie umowa o pracę tymczasową. Jeśli łączysz pracę ze studiami, lepiej sprawdzi się zlecenie.


Niezależnie od umowy po Nowym Roku dostaniesz od agencji PIT-11. Jak go potem rozliczyć, opisaliśmy krok po kroku w tekście PIT za 2025 rok. Jak szybko i bezstresowo rozliczyć podatek z pracy. To poradnik za poprzedni rok, ale kolejność kroków jest ta sama.

Jak przygotować się do aplikowania?

W sezonie rekrutacja trwa dni, a nie tygodnie. Wygrywa ten, kto ma wszystko pod ręką.

  1. Odśwież CV. Ponad połowa rekruterów poświęca jednemu dokumentowi najwyżej 30 sekund, więc uprawnienia i doświadczenie na zmianach wpisz na samej górze. Resztę podpowiadamy w poradniku Nowy rok, nowe CV.
  2. Zrób badania sanepidowskie już teraz, jeśli celujesz w zakład spożywczy. Na wynik się czeka, a bez niego nie zaczniesz.
  3. Zbierz uprawnienia. UDT na wózki widłowe i prawo jazdy kategorii B realnie podnoszą stawkę.
  4. Ustal swoją dyspozycyjność, zanim zadzwoni rekruter. Od kiedy, do kiedy, które dni i które zmiany. „Jestem elastyczny” nikomu nic nie mówi.
  5. Zapytaj o konkrety. Rodzaj umowy, stawka brutto, dodatki za noce i weekendy, dojazd. Dobre ogłoszenie odpowiada na te pytania samo.

A kiedy już dostaniesz pracę, przyda Ci się tekst o tym, jak odnaleźć się w nowym miejscu. Pierwszy tydzień bywa najtrudniejszy i dobrze wiedzieć, że to normalne.

Co po sezonie?


Koniec grudnia nie musi oznaczać końca pracy. Towar kupiony w Black Week i przed świętami wraca do sprzedawców w grudniu i styczniu, a sklepy już teraz szykują się na tę falę zwrotów. Każdą zwróconą paczkę ktoś musi przyjąć, sprawdzić i odłożyć na półkę. Do tego dochodzą inwentaryzacje, a firmy, które w szczycie sprawdziły nowych ludzi, często proponują najlepszym dłuższą współpracę.


Dlatego sezon warto traktować jak okres próbny w obie strony. Ty sprawdzasz, czy ta praca Ci odpowiada. Firma sprawdza, czy można na Tobie polegać. Jeśli po kilku tygodniach wiesz, że chcesz zostać, powiedz o tym koordynatorowi wcześniej, a nie w ostatnim dniu umowy.


A jeśli styczeń ma być dla Ciebie początkiem szukania czegoś na stałe, zajrzyj do tekstu Jak znaleźć idealną pracę w Polsce 2026 roku?


Nie czekaj do grudnia!


Najlepsze miejsca na przedświąteczny sezon obsadzają się w październiku i listopadzie. W grudniu zostaje to, czego nikt nie wziął wcześniej.


W ATERIMA WORK mamy teraz oferty na produkcji, w magazynach i w handlu. Każda ma podany rodzaj umowy, a rekrutację przejdziesz z jednym konsultantem, od zgłoszenia do pierwszego dnia w pracy. 

Aktualne ogłoszenia znajdziesz na stronie praca.aterima-work.pl/w-polsce. Możesz też zadzwonić pod numer +48 12 341 18 11 albo napisać na praca@aterima-work.pl.


A jeśli zimę wolisz spędzić za granicą, sprawdź nasz poradnik o pracy sezonowej we Francji.